Zapal Światło Wolności 13 grudnia 2020

W grudniu młodzież KNH miała przygotować w szkole wystawę poświęconą tragicznym wydarzeniom związanym z 39. rocznicą wprowadzenia w Polsce stanu wojennego przez reżim komunistyczny generała Jaruzelskiego podporządkowany Moskwie. Niestety pandemia uniemożliwiła nam symboliczne “Zapalenie Światła Wolności” w szkole, dlatego drugim miejscem i jak zawsze niezawodnym jest nasza strona internetowa. Pamiętamy! 13 grudnia 1981 rok. Zapal Światło Wolności! 2020 rok.

“Bierut i Gomułka tworzyli zręby komunistycznej Polski. Wojciechowi Jaruzelskiemu historia przypisała rolę jej obrońcy – najpierw w 1968 roku w Czechosłowacji, później w grudniu 1970 i wreszcie w 1981 roku. Po ośmiu latach dyktatorskiej władzy Jaruzelskiego nie było już czego bronić…”.*

“Swoimi rządami zbudował Polskę w opakowaniu zastępczym – biedną, zapyziałą, zawsze posłusznie podążającą krok w krok za kremlowską satrapią. Czy był rosyjską “matrioszką”, agentem sowieckich służb specjalnych przyobleczonym w mundur polskiego żołnierza, czy tylko złamanym przez komunistyczną potęgę, posłusznym wykonawca “wiecznie żywej” idei Lenina i Stalina?”**

Natomiast dla tych, którym wciąż się wydaje, że Jaruzelski to patriota jeszcze jedna ocena generała tym razem wybitnego historyka Normana Daviesa:
“Jaruzelski Wallenrodem nie był – trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Jaruzelski był oficerem w służbie imperium sowieckiego od lat młodości do emerytury”.***

Przypisy: KNH

* Pozostawił po swoich rządach jałową glebę i pustkę intelektualną. Nie był akuszerką komunizmu w Polsce tylko nic nie znaczącym młodocianym zwolennikiem nowej władzy. Pod koniec życia odegrał rolę grabarza komunizmu w Polsce i to była jego historyczna rola.

** Na pewno był konformistą. Czy wierzył w komunizm? Jeżeli był oportunistą, to postawa taka tym bardziej “zaszczytu” mu nie przynosi.

*** Typowy karierowicz, aparatczyk, agent. Przeciętny człowiek, którego zbieg okoliczności i potężni protektorzy wynieśli na szczyty władzy. Z drugiej zaś strony reprezentował wysoką kulturę osobistą, był grzeczny i uprzejmy, nie pił alkoholu, co było wyjątkowe wśród generalicji Układu Warszawskiego, a jedyną “słabością” były słodycze no i oczywiście władza.