Warszawa – wrzesień `21

28 września 2021 roku przyjechałem do Warszawy na uroczystość wręczenia statuetki i dyplomów za udział KNH w konkursie ogólnopolskim Kamienie Pamięci. Organizatorem projektu edukacyjnego był Warszawski Oddział IPN-u. Wysiadłem na stacji Warszawa Gdańska, miałem trzy godziny czasu aby dotrzeć na miejsce spotkania i postanowiłem go dobrze wykorzystać. Ulicą Generała Andersa mijając Skwer Więźniów Politycznych Stalinizmu i Skwer Niedźwiedzia Wojtka, owiany złą sławą klasycystyczny Pałac Mostowskich, dotarłem na Plac Bankowy z piękną monumentalną zabudową klasycystyczną, siedzibą m.in. ministerstwa skarbu (dawniej i obecnie). Cień księcia ministra Ksawerego Druckiego-Lubeckiego, postać wicepremiera i ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego, dwóch architektów w historii naszego kraju autentycznego sukcesu w polityce gospodarczej. Idąc ulicami Andersa i dalej Marszałkowską odbudowana architektura zabytkowa „mija” się z  powojenną i współczesną bardzo nowoczesną. Wyrastają na horyzoncie kolejne wspaniałe  wieżowce  czyniąc bardzo długą samotność Pałacu Kultury odległą przeszłością. Cechą charakterystyczną przestrzeni publicznej stolicy są bardzo liczne pomniki, wysokiej klasy dzieła sztuki oraz inne miejsca pamięci narodowej w postaci tablic dedykowanych bohaterom lub wydarzeniom. Dalej mamy Plac Konstytucji i MDM, klasycyzujący socrealizm, ogromne latarnie w postaci kandelabrów, wykute postaci ludzi pracy wkomponowane w elewacje frontowe budynków. Mijam kolejny Plac, tym razem Zbawiciela, a przy nim ogromna świątynia i zaraz Skwer Jacka Kaczmarskiego, barda Solidarności. Marszałkowską, tunelem przecina Aleja Armii Ludowej. Ulicą Puławską docieram do Rakowieckiej, przy której dawniej i obecnie kolejne gmachy ministerstw. Docieram do zespołu budynków dawnego głównego więzienia politycznego w Polsce w latach 1945-1989, obecnie siedziby Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. W muzeum miła uroczystość i spotkanie laureatów konkursu. Obecni są dyrektor muzeum, przedstawiciel IPN i kuratorium, są media i podsumowanie projektu, a potem zwiedzanie miejsca, gdzie byli mordowani i więzieni bohaterowie zbrojnego podziemia antykomunistycznego i opozycji lat późniejszych.

Wracałem już inną trasą. Zajrzałem na ulicę Bagatela i dalej Alejami Szucha, gdzie zachowało się sporo zabytkowej architektury mieszczańskiej z przełomu XIX i XX wieku, dotarłem do Alei Ujazdowskich. Przy alejach budynek Trybunału Konstytucyjnego i wystawa z okazji 100. rocznicy Konstytucji Marcowej oraz patrol policji. Pani Julia Przyłębska była chyba nieobecna, bo tylko dwóch policjantów stało. Minąłem kamienicę, w której w latach 1936-1939 mieszkał pułkownik Walery Sławek (tablica), z drugiej strony pierzei ulicy gmach MEiN. Przy Alejach Ujazdowskich zlokalizowane są liczne przedstawicielstwa dyplomatyczne m.in. Nuncjatura Apostolska, Ambasada USA, zachowało się także kilka świetnej klasy zabytkowych kamienic mieszczańskich. Jedną z nielicznych zachowanych wysp wielkomiejskiej architektury są także kamienice przy Alejach Jerozolimskich oraz na Pradze. Przywołując piękno i wielkość architektury mieszczańskiej dawnej Warszawy warto w tym miejscu polecić wydanie albumowe „Była taka ulica. Marszałkowska na starych pocztówkach”, żeby zrozumieć: jak było oraz ile pozostało. Spacerkiem kolejno mijałem Plac Trzech Krzyży i jego zabytkową architekturę, następnie Rondo De Gaulle’a i znalazłem się na Nowym Świecie. Zaraz też skręciłem w ulicę Foksal, przy której znajdują się luksusowe apartamenty w świetnie odrestaurowanych zabytkowych kamienicach. Niezwykłe bogactwo elewacji i wspaniałe wnętrza oraz klatki schodowe bogato dekorowane sztukaterią i polichromią. Krakowskim Przedmieściem po drodze zwiedzając zabytkowe świątynie m.in. Świętego Krzyża, a w niej pomnik nagrobny prymasa Radziejowskiego z ok. 1720 roku, mijając zabytkowe budynki Uniwersytetu Warszawskiego dotarłem na Plac Zamkowy. I jak zawsze jest to prawdziwe misterium móc z tej perspektywy podziwiać bryłę Zamku Królewskiego, Kolumnę Zygmunta i Stare Miasto. W sklepie zamkowym zakupiłem dwie pozycje książkowe, obejrzałem wystawę na dziedzińcu. Warto przypomnieć, iż w 2021 roku przypada jubileusz 50-lecia rozpoczęcia prac nad odbudową Zamku Królewskiego zniszczonego całkowicie przez okupanta niemieckiego. Wciąż trwają prace dotyczące projektu „Odtworzenie Ogrodów Dolnych Zamku Królewskiego w Warszawie”, jako kolejny etap porządkowania skarpy u podnóża zamku: Arkady Kubickiego i Ogród Górny. Trzeba także przypomnieć, iż od marca do kwietnia 2021 r. w zamku była zorganizowana wystawa z okazji 100. rocznicy podpisania traktatu pokojowego w Rydze, kończącego wojnę polsko-bolszewicką. Artykuł XI traktatu ryskiego zawierał postanowienia o zwrocie Polsce mienia kulturalnego grabionego przez Rosję  w XVIII i XIX wieku. Potem wkroczyłem w mury katedry i kolejna chwila wzruszenia. Odwiedziłem także pracownię grawerską Pana Panasiuka przy ulicy Świętojańskiej na końcu, której zobaczyłem pierzeje Starego Rynku i Syrenkę, która jak zawsze znajduje się centralnie. Dalej poprzez Barbakan i Nowe Miasto dotarłem do ulicy Andersa i na dworzec. W sumie trochę kilometrów zrobiłem, ale była to prawdziwa przyjemność.