Wieś o nazwie Łodzia powstała w XIV w., w 1423 r. otrzymała prawa miejskie. Do 1798 r. własność biskupów włocławskich. Jeszcze na pocz. XIX w. miasto rolnicze. W 1823 r. powstała pierwsza osada włókiennicza – Nowe Miasto. Zniesienie granicy celnej pomiędzy zaborem rosyjskim, w którym leżała Łódź, a resztą Rosji spowodowała gigantyczny rozwój przemysłu włókienniczego i olbrzymi eksport tkanin na rynek rosyjski. W II poł. XIX w. działały tu największe na świecie fabryki włókiennicze. Przed II wojną światową 30% mieszkańców stanowili Żydzi, a 20% – Niemcy, zatrudnieni głównie w przemyśle. Zabytkowa zabudowa Łodzi pochodzi w większości z XIX w. i reprezentuje tzw. eklektyzm, czyli architekturę naśladowczą. Szczególnie charakterystyczne są zespoły fabryczne składające się z pałacu właściciela, fabryki i tzw. domów familijnych dla robotników. Z pocz. XX w. pochodzi ponad 30 kamienic wzniesionych w stylu secesyjnym. Starszych zabytków jest niewiele – drewniany kościół św. Józefa z XVIII w. i z tego samego wieku barokowy zespół klasztorny Franciszkanów. Główna ulica miasta – Piotrkowska – ciągnie się 4 km. Od pl. Wolności do pl. Niepodległości. Uważana jest za najdłuższą handlową ulicę Europy. Na Piotrkowskiej przetrwało do dziś wiele pięknych kamienic secesyjnych z pocz. XX w. Są to m.in. domy nr 29,37,41,43,98,100 i 128. Za najpiękniejszą kamienicę uważana jest bogato dekorowana płaskorzeźbami, wzniósł ją właściciel drukarni (we wnęce jedyny w Polsce pomnik Gutenberga). Na pl. Wolności stoi m.in. d. ratusz z 1827 r.
Wcale nie chodzi o najpiękniejsze zabytki [bo tych więcej ma Kraków czy Gdańsk]. Ani o wspaniałe krajobrazy, choć Łódź należy do najbardziej zielonych miast w Polsce, w obrębie granic miasta jest park krajobrazowy i rezerwaty przyrody. Przede wszystkim będąc w okolicy trzeba odwiedzić fabryczne imperia, które wyrosły w XIX w. i przetrwały do dziś. W żadnym innym mieście polskim, a także w całej Europie, trudno znaleźć coś podobnego do królestwa Izraela Poznańskiego czy łódzkiego Księżego Młyna. To unikat w skali światowej. Księży Młyn. Na początku XIX w. spadek wody na licznych łódzkich rzekach postanowiono wykorzystać do produkcji włókienniczej. Dziś trudno uwierzyć zwłaszcza w te rzeki, bo – jak podkreślają złośliwcy – Łódź to miasto, gdzie nie widać żadnej wody. I faktycznie tak jest, płyną ukrytymi kanałami. Ale to dzięki rzekom rozpoczęła się przemysłowa kariera Łodzi. W ciągi kilkunastu lat powstały na nich setki małych i większych fabryk – tkalnie, przędzalnie, farbiarnie, szwalnie – niektóre rozrosły się do gigantycznych rozmiarów. Wiele przetrwało do dziś. Fabryki współtworzą klimat miasta gdzie dziś się niewiele już produkuje. Księży Młyn na przełomie XIX i XX w. należał do rodziny Scheiblerów, obejmował potężny obszar ciągnący się od ulicy Piotrkowskiej. Największą fabryką, jaką można zobaczyć przy ul. Tymienieckiego – przędzalnia z czerwonej nieotynkowanej cegły – ma ponad 200 m. długości. Tuż obok stanął klasycyzujący pałacyk dyrektora fabryki Edwarda Herbsta – obecnie filia Muzeum Sztuki.
Vis-a-vis monumentalnej przędzalni wybudowano osiedle dla robotników. Domy ustawione w trzech szeregach po sześć przeznaczone były dla wykwalifikowanych pracowników fabryki Scheiblera. Osiedle było wspaniale zorganizowane. Pomyślano nawet o ogródkach i zadrzewionej alei, która kończyła się tuż przy głównym wejściu do fabryki. Obok domów stanęły mniejsze budynki gospodarcze, gdzie mieściły się komórki i pralnie. Dziś osiedle nadal funkcjonuje, a mieszkańcy wcale nie chcą się stamtąd wynieść. Wprost przeciwnie. Nowi lokatorzy chcą się tam wprowadzać. Niedawno w jednym z robotniczych domów powstała maleńka galeria sztuki. Wspaniale odrestaurowana remiza strażacka to teraz ciekawy biurowiec. To dobry znak na przyszłość. Bo choć Księży Młyn jest zaniedbany i wymaga szybkiego remontu, i tak nie można nie dostrzec uroku tego miejsca. Istnieją plany, by wpisać go na światowa listę UNESCO. Warto pospacerować po okolicy. Wśród ceglanych gmachów są prawdziwe perełki architektury przemysłowej, choćby secesyjna elektrownia. Funkcjonuje tam teraz ścianka wspinaczkowa, gdzie najwyższa zawieszka jest na wysokości 12 m. Budynki fabryczne po upadku przemysłu lekkiego niszczały. Dzisiaj wraca do nich życie. Imperia fabryczne przekształca się w wielkie centra handlowo-rozrywkowe i mieszkaniowe [galerie, sklepy restauracje, hotele, ścieżki spacerowe, infrastruktura sportowo-rekreacyjna, itd.].
Moda na tzw. lofty przywędrowała z Europy Zachodniej, gdzie na mieszkania, pracownie o zróżnicowanym metrażu przekształcane były hale fabryczne, ogromne magazyny. W łódzkich fabrykach powstają nie tylko mieszkania, na obszarze 27 hektarów dawnego kompleksu przemysłowego Izraela Poznańskiego powstało ogromne centrum handlowo-rozrywkowe o nazwie Manufaktura. Dalsze inwestycje realizowane są z rozmachem, m.in. u Scheiblera, Kindermanna, na terenie całej Łodzi. Również we Włocławku podjęto działania w kierunku zagospodarowania architektury przemysłowej. Dawną piecownie fabryki fajansu przekształcono w pierwsze w naszym mieście lofty, budynek dawnego młyna zmieniono na luksusowy hotel, planowana jest realizacja centrum kulturalnego w obiektach po dawnym browarze Bojańczyka. Ratując zabytki poprzemysłowe, adaptując je do nowych funkcji, działamy na rzecz zachowania tożsamości miasta i kształtujemy świadomość historyczną jego mieszkańców. Racjonalne działania dotyczące zachowania architektury przemysłowej, jej adaptacja na różne cele społeczne ma głęboki sens wyrażony nie tylko rachunkiem ekonomicznym ale i historycznym myśleniem.
Ziemia obiecana – Łódź Doliną Krzemową XIX wieku
Łódź zawsze była międzynarodowa (kosmopolityczna), czyli europejska. Przyjeżdżali tu zrobić karierę Niemcy i Żydzi. To była dolina krzemowa XIX w., tygiel biznesu. Łódź jest przede wszystkim gigantycznym zjawiskiem XIX wiecznego rozkwitu kapitalizmu. Na całym świecie nie ma tak wielkiego zabytku poprzemysłowego. Za 500 lat każda łódzka fabryka będzie takim zabytkiem jak łęczycki Tum. Tyle tylko ze tych Tumów będzie w Łodzi 300.
Stolica polskiego filmu
W świecie Łódź jest kojarzona z takimi znanymi nazwiskami branzy filmowej jak Kieślowski, Polański, Zanussi, Skolimowski czy Wajda. Wszystkie te osoby mogące poszczycić się miedzynarodową sławą, łączy jedna cecha – są absolwentami łódzkiej „Filmówki”, czyli Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej. Wajda oraz Has, Munk, Kawalerowicz, Morgenstern, Kutz, także absolwenci łódzkiej filmówki są twórcami polskiej szkoły filmowej [lata 50 i 60-te], która zdobyła ogromne uznanie w Europie i na świecie – liczne nagrody i nominacje. W Łodzi organizowane są liczne warsztaty, konkursy i festiwale filmowe oraz istnieje jedyne w Polsce Muzeum Kinematografii. Dla zaznaczenia istoty tradycji filmowej Łodzi, na głównej ulicy miasta powstała łódzka Aleja Gwiazd wzorowana na hollywodzkiej alei sławy. Łodzią i jej klimatem zachwycony jest wybitny reżyser David Lynch, który pragnie utworzyć Centrum Sztuki.
Miasto czterech kultur
Specyficzny charakter dzisiejszej Łodzi, zawdzięcza się różnorodności kultur mniejszości narodowych, jakie przyczynili się do powstania XIX wiecznej metropolii przemysłowej. Znaczna część społeczeństwa stanowili Żydzi, Niemcy, Rosjanie i inni..Do dziś zachowało się wiele obiektów przypominających o niepowtarzalnej, wielokulturowej historii miasta. Na największym w Europie Cmentarzu Żydowskim przy ul. Brackiej można odnaleźć mauzolea łódzkich fabrykantów, pole gettowe ofiar II wojny światowej.
Obok siebie stoją kamienice wzniesione przez niemieckich i żydowskich właścicieli. Podziwiać można cerkwie: archikatedralną p.w. św. Aleksandra Newskiego [ eklektyzm, proj. H. Majewski 1884 r.], i p.w. św. Olgi, kościół ewangelicko-augsburski p.w. św. Mateusza, a nieopodal przy Piotrkowskiej archikatedra katolicka p.w. św. St. Kostki [ eklektyzm, proj. J.P. Dziekoński, 1902- 1916]. Spośród okazałych łódzkich synagog przetrwała jedynie prywatna bożnica należąca niegdyś do rodziny Richterów. Miasto jest pełne tajemniczych opowieści o jego dawnych mieszkańcach. Dla ożywienia wielokulturowej atmosfery miasta, co roku we wrześniu organizowany jest Festiwal Dialogu Czterech Kultur, który łączy wystawy, przedstawienia i koncerty artystów polskich, niemieckich, żydowskich i rosyjskich.
Centrum clubbingu
”Pietryna”- tak potocznie nazywają główną ulicę miasta, mieszkańcy Łodzi. Dziś to nie tylko serce miasta ale także najdłuższy pasaż handlowy i deptak Europy. W weekendowe noce Pietryna przekształca się w centrum clubbingu, ulica jest wówczas bardziej zatłoczona niż za dnia. Na ulicy Piotrkowskiej znajduje się ponad 100 pubów, klubów i dyskotek. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miłośnicy piwa mogą zawitać do pubu Peron 6, gdzie można skosztować piw pochodzących z całego świata. Znajdzie się tez coś dla wielbicieli jazzu [Klub Jazzga], rocka [Lizard King], motocykli [Iron Horse], itd. Po deptaku swobodnie przemieszczamy się riksza lub replika starego tramwaju. Można tu obejrzeć nietypowe pomniki uliczne: Łodzian przełomu Tysiącleci czy Galerię sławnych Łodzian [Kufer Reymonta, Ławeczka Tuwima, Fortepian Rubinsteina, Łódzkich Fabrykantów].
Łódzka secesja
Architektura łódzka czerpała pełnymi garściami z różnych epok: gotyku, renesansu, baroku, secesja zaś była ważnym epizodem w historii łódzkiej architektury. W mieście jest kilkanaście bardzo pięknych budowli secesyjnych. Łódź trafiła do grona kilkunastu najpiękniejszych secesyjnych miast świata. Weszła do Art. Nouveau network tworzonego w ramach europejskiego programu Kultura 2000. W sieci jest 13 miast europejskich. Łódź wymieniana obok takich gigantów jak: Barcelona, Bruksela, Budapeszt, Glasgow, Helsinki, Ryga i Wiedeń.
WILLA KINDERMANNA przy ulicy Wólczańskiej nazywana jest perłą polskiej secesji. Projekt wykonał na początku ubiegłego stulecia Gustaw Landau-Gutenteger. Ma malowniczy, niesymetryczny wygląd. Każde okno jest innego, wymyślnego kształtu i rozmiaru. Oplatają je motywy roślinne. W elewacji pojawiają się liście kasztanowców i jabłoni, kwiaty słonecznika, owoce winogron.
KAMIENICA przy al. Kościuszki 93 architekt: Gustaw Landau-Gutenteger. Szereg secesyjnych detali zachowało się zarówno w wyglądzie zewnętrznym, jak i w wystroju wnętrz: sztukaterie i piece, a nawet mosiężne okucia.
DOM LEONA RAPPAPORTA przy ul. Rewolucji 1905 r. 44 powstał w 1906 r. Część budynku służyła jako mieszkania, w części znajdowały się biura i kantor. Gmach ma kształt nieregularnej bryły z czerwonej cegły, część pokryta jest tynkiem oraz dekoracjami roślinnymi.
DOM RYSZARDA SCHIMMELA przy ul. Karolewskiej 1 z 1899 r. według projektu Franciszka Chełmińskiego. Pojawiają się w nim wszystkie charakterystyczne cechy nowego stylu: niesymetryczne elewacje, miękkie wykroje okien, zróżnicowana faktura tynku, bogate dekoracje roślinne.
WILLA REINHOLDA BENNICHA przy ul. Gdańskiej 89 została zaprojektowana przez Dawida Lande. Architekt zastosował w elewacji szereg elementów dekoracyjnych, charakterystycznych dla secesji. Są wijące się korzenie, liście bluszczu, kwiaty kasztanowca.
KAMIENICA przy ul. Piotrkowskiej 128 – gmach z bogatą secesyjną ornamentyką zaprojektowany przez Gustawa Landau-Gutentegera, czolowego artysty łódzkiej secesji.

