W niedzielę, 20 stycznia, odbyły się obchody 63. rocznicy wyzwolenia Włocławka spod okupacji hitlerowskiej. Przy Pomniku Żołnierza Polskiego na Placu Wolności spotkali się przedstawiciele samorządu, organizacji kombatanckich oraz mieszkańcy miasta. W uroczystości wzięła udział kompania honorowa Wojska Polskiego z garnizonu w Toruniu. Okolicznościowe wystąpienie wygłosił prezydent Andrzej Pałucki.
Wciąż powraca pytanie o datę 20 stycznia. W świetle dokumentów i relacji świadków opuszczone przez wojska niemieckie miasto, zajęły bez walki sowieckie czołówki pancerne w ramach ofensywy styczniowej, która miała doprowadzić Armię Czerwoną nad Bałtyk i przyczółki nad Odrą, w maju zaś do Berlina. Radość Włocławian, Polaków, Europejczyków z wyzwolenia była prawdziwa i spontaniczna, że pobity okrutny okupant hitlerowski uciekł. W tej części Starego Kontynentu, która w udziale przypaść miała Stalinowi niewielu ludzi miało świadomość, że jakiś tam 20 stycznia, że 8 maja to nie żadne wyzwolenie tylko początek sowieckiej okupacji. To, że utraciliśmy szansę na rozwój gospodarczy, na demokrację, na suwerenność, że po walcu hitlerowskim przetoczył się po nas walec sowiecki, kształtując nowy typ człowieka [homo sovieticus] , zdecydowano ponad naszymi głowami w Teheranie i Jałcie. To, że byliśmy czwartą siłą militarną w koalicji antyhitlerowskiej i walczyliśmy od pierwszego dnia wojny, w zderzeniu z polityką mocarstw, z bezwzględnością Stalina nie miało żadnego znaczenia. Bilans to zapaść cywilizacyjna Polski, ogromne zadłużenie państwa i dramat wielu Polaków związany z obecną egzystencją. To Polska,która po 19 latach przemian wciąż jest krajem wymagającym troski, wyrzeczeń i przede wszystkim uczciwości. Tak wiec odpowiedzią na pytanie o datę 20 stycznia jest ocena dziejów ojczystych w latach 1945/1989.
Czym była Rzeczpospolita Ludowa? Czy formą obcych rządów nad Polską, czy państwowością własną, tyle że niesuwerenną? Czym był u nas ustrój nazywany do niedawna socjalizmem realnym: przeszczepem sowieckich wzorów czy skutkiem walk społecznych toczonych na rodzimym gruncie? Czy bez wszechstronnego wsparcia ze strony ZSRR możliwe byłoby przejecie władzy przez komunistów?Odpowiedz na te oraz inne pytania znajdzie czytelnik w opracowaniu pod redakcją Andrzeja Ajnenkiela „Wojna domowa czy nowa okupacja? Polska po roku 1944” wydanym przez Ossolineum w 1998r.





