W sobotę 2 kwietnia 2011 r. z Włocławka przez Kutno (zabytkowy dworzec PKP) , Łęczycę (romańska kolegiata, gotycki zamek, diabeł Boruta), Ozorków i Zgierz (przemysł włókienniczy XIX w.) przyjechaliśmy pociągiem do Łodzi Kaliskiej. Ulicą Włókniarzy przez Park im. księcia Józefa Poniatowskiego doszliśmy do ul. Aleje Politechniki na wysokości kościoła luterańskiego. Przy hali sportowej ulicą księdza Skorupki przechodząc obok willi łódzkich fabrykantów dotarliśmy do Placu Katedralnego im. Jana Pawła II.
Na placu obok majestatycznej, neogotyckiej archikatedry wzniesionej w latach 1901-22 według projektu Dziekońskiego znajduje się Wyższe Seminarium Duchowne, pałac biskupi przy ul. Piotrkowskiej oraz pomnik Jana Pawła II i księdza Ignacego Skorupki, który poległ na polu chwały w 1920 roku pod Radzyminem broniąc Warszawy. 2 kwietnia 2011 roku obchodziliśmy 6 rocznicę śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II i przy pomniku było dużo kwiatów i paliło się mnóstwo zniczy.
Zwiedziliśmy wnętrze katedry, która wielkością i kształtem przypomina wielkie katedry francuskie podziwiając neogotyckie ołtarze, konfesjonały, kopię całunu turyńskiego i tablice epitafijne. Ulicą Piotrkowską dotarliśmy do ”Białej Fabryki” Geyera, w której znajduje się Muzeum Włókiennictwa. Ludwik Ferdynand Geyer [1805-1869] był pionierem rewolucji przemysłowej w Łodzi, pochodził z Saksonii, wzorował się na przemyśle angielskim [Manchester] i jako pierwszy zastosował maszynę parową. W hali fabrycznej, w której eksponowane są interesujące i różnorodne maszyny tkackie, konstrukcja nośna stropów jest drewniana, zbudowana z bali drzew puszczy łódzkiej, która padła pod ciosami drwali w czasach industrializacji przemysłowej w XIX wieku.
Jest to jedyna taka hala zachowana w Łodzi i dotyczy pierwszego etapu industrializacji. Monumentalne skrzydło ”D” z czerwonej cegły po rewitalizacji dysponuje imponującymi przestrzeniami na 4 kondygnacjach, wspartych rzędami żeliwnych kolumn. W takich sterylnych, postindustrialnych wnętrzach, których brakuje muzeom włocławskim doskonale prezentują się obiekty przestrzenne i można stosować nowoczesne techniki do prezentowania materiału historycznego.
Ulicami Milionową i Tymienieckiego dotarliśmy do kompleksu fabrycznego ”Księży Młyn” po drodze mijając potężną budowlę z czerwonej cegły dawną tkalnię Grohmana, która jak wiele innych zabytków postprzemysłowych Łodzi oczekuje na dobrego gospodarza i pomysł zagospodarowania wielkich industrialnych przestrzeni. Księży Młyn Karola Wilhelma Scheiblera [1820-1881] najbogatszego przemysłowca łódzkiego to prawdziwa perła na skalę światową. Zespół fabryczno-rezydencjonalny na Księżym Młynie tworzył miasto w mieście i składał się z potężnych cztero-kondygnacyjnych budynków fabrycznych, osiedla domów robotniczych, pałacu właściciela, remizy strażackiej, szpitala, szkoły i innych budynków o charakterze socjalnym.
Cała infrastruktura czyniła ten obszar samowystarczalnym. Rodzina Scheiblerów pochodzenia niemieckiego skoligaciła się z innymi potentatami Łodzi rodami Herbstów i Grohmanów. Szczególne wrażenie sprawia ogromny gmach z czerwonej cegły dawnej przędzalni, którą zdobi koronkowej roboty żeliwna metaloplastyka w kolorze czarnym, kolumny połączone u góry geometrycznymi ornamentami na których wspiera się dach nad głównym wejściem. Budowla swoim majestatem przypomina zamek i pełni obecnie funkcje mieszkalne [lofty, apartamenty i mieszkania]. Rezydencja ”Księży Młyn”- dawny pałac Herbstów stanowi muzeum wnętrz rezydencji fabrykanckich z przełomu XIX/XX wieku i należy do unikalnych w skali kraju i Europy.
W muzeum – willi nawiązującej do stylu palladiańskiego podziwialiśmy bogatą kolekcję mebli, bibelotów, rzemiosła artystycznego i obrazów, stanowiących w swoim czasie typowe wyposażenie fabrykanckich rezydencji, wspaniały witraż w reprezentacyjnej klatce schodowej i w każdym pokoju inny piec kaflowy, czasami kominek jako przykład sztuki użytkowej [bogactwo i różnorodność form – konstrukcje i kafle ozdobne – kształt i kolorystyka, metaloplastyka]. Witraże, piękne i efektowne piece kaflowe i kominki to cecha charakterystyczna łódzkiej architektury rezydencjonalnej, dotyczy to również niektórych kamienic.
Z willi Herbsta skierowaliśmy się przechodząc przez Park Źródliska I obok kolejnej fabryki kompleksu Scheiblera do pałacu właściciela, w którym znajduje się Muzeum Kinematografii przy skwerze im. Leona Niemczyka: historia filmu polskiego – kamery, projektory, aparaty fotograficzne, fotoplastikon, plakaty , zdjęcia, czasowa wystawa poświęcona Kieślowskiemu, pomnik Mateusza Birkuta bohatera filmu Andrzeja Wajdy ”Człowiek z marmuru” i przede wszystkim wspaniałe wnętrza pałacowe, w których nakręcono wiele scen do niejednego filmu polskiego [gabinet, jadalnia, sala balowa]. Z pałacu Scheiblera dotarliśmy ponownie do ulicy Piotrkowskiej tworzącej prawdziwy salon miasta, które dzięki współpracy Polaków, Żydów, Niemców i Rosjan z niewielkiej mieściny w szybkim tempie przeistoczyło się w centrum przemysłowej Europy.
Ulica Piotrkowska autentyczna wizytówka kosmopolitycznej, wielkoprzemysłowej Łodzi, obecnie miasta akademickiego, wielkiego ośrodka kultury ma ponad 4 kilometry, uwagę zaś przykuwają pełne przepychu, bogato dekorowane fasady secesyjnych, modernistycznych, eklektycznych, w stylu historyzmu kamienic i rezydencji oraz ”Galeria Wielkich Łodzian” – ławeczka Tuwima, fortepian Rubinsteina, itd. Tu znajduje się wiele wytwornych sklepów, kawiarni i restauracji. Na Placu Wolności zatrzymaliśmy się przy majestatycznym pomniku Tadeusza Kościuszki z 1930 r. patrona naszej szkoły, w pobliżu klasycystycznego ratusza z 1827 r., z czasów kiedy zaczynała się wielka kariera Łodzi.
Następnie ulicą Zachodnią poszliśmy w stronę Manufaktury i wyłoniła się przed nami najwspanialsza, najbogatsza formą i detalem architektonicznym rezydencja łódzkiego przemysłowca i finansisty Izraela Kalmanowicza Poznańskiego najbogatszego Żyda w Łodzi. Pałac w stylu historyzmu nawiązujący do francuskiego renesansu, w dalszej perspektywie ogromna ceglana bryła ”zamku krzyżackiego” to słynna Manufaktura, dawniej fabryka obecnie wielkie centrum handlowo-rozrywkowe. W reprezentacyjnym hallu wyłożonym mahoniową boazerią z secesyjnymi detalami znajduje się marmurowy kominek ozdobiony literą ”P”, która jest swego rodzaju herbem właściciela. Pałac obecnie pełni funkcję Muzeum Historii Miasta Łodzi. Zabrakło nam czasu [ok.,1,5 godz.]żeby dokładnie zwiedzić Pałac i Manufakturę.
Szybkim marszem przez centrum Łodzi ulicami Gdańską, Zieloną i 6 sierpnia dotarliśmy do stacji Łódź Kaliska. W sumie w Łodzi spędziliśmy 6 godzin i według naszych szacunkowych obliczeń zwiedzając miasto pokonaliśmy trasę ok. 20 kilometrów. W przyszłości koło historyczne zamierza powrócić do Łodzi i więcej czasu poświęcić architekturze ulicy Piotrkowskiej z przyległymi ulicami [ secesyjna willa Kindermanna, cerkiew katedralna św. Aleksandra Newskiego, pasaż Meyera, itd.], dokładnie zwiedzić imperium Poznańskiego oraz i jest to zadanie na nowy program autorski naszego koła zabytkowe cmentarze: katolicki, prawosławny, ewangelicki i żydowski przy ul. Brackiej [ mauzoleum rodziny Poznańskich, neogotyckie mauzoleum Karola Scheiblera, etc.].









