Z wizytą w Aleksandrowie Kujawskim, Ciechocinku i Raciążku (15 maja 2010 r.).
Wycieczkę zrealizowaliśmy etapami. W Aleksandrowie Kujawskim mieście, które czasy świetności ma już za sobą warte obejrzenia są pałac hrabiego Trojanowskiego [Zespół Szkół Ogrodniczych], zabytkowy eklektyczny dworzec PKP z ok. połowy XIX w. oraz wybitne dzieło malarstwa barokowego w parafialnym neogotyckim kościele Michała Anioła Palloniego. Właśnie ów dworzec PKP wiąże się z czasami rozwoju i znaczenia tego miasta, które w XIX wieku pełniło rolę ważnej stacji na granicy zachodniej imperium rosyjskiego. To właśnie tu na dworcu w Aleksandrowie wówczas Granicznym w 1879 r. doszło do spotkania dwóch cesarzy Aleksandra II i Wilhelma I. Były to czasy Sojuszu Trzech Cesarzy, które przedstawił w opracowaniu monograficznym wybitny polski historyk Henryk Wereszycki. Dworzec aleksandrowski pilnie wymaga renowacji, albowiem ogromny ów gmach jest już w stanie niemalże ruiny. W głównym holu i w kilku jeszcze miejscach można dostrzec ślady dawnej świetności. W związku z powyższym w trybie pilnym władze miasta i regionu oraz PKP powinny dołożyć wszelkich starań żeby uratować zabytek.
Ciekawy budynek dworca PKP w Ciechocinku, którego centralna część zwieńczona jest płaską kopułą, w środku której u podstawy biegnie galeryjka ma współcześnie charakter wielofunkcyjny. Z dworca skierowaliśmy się w stronę centrum miasta, którego dominantą jest słynny Grzybek. Fontanna, która obok tężni jest ikoną miasta jest ujęciem źródła solankowego. Następnie podziwialiśmy potężne gmachy Łazienek wybudowanych w XIX i początku XX w. w stylu historyzmu i eklektyzmu. Piękne te obiekty w części już wyremontowane wciąż oczekują na do dobrego gospodarza.
Obejrzeliśmy odnowione wnętrza Szpitala Uzdrowiskowego nr 1 [Łazienki]: korytarze, reprezentacyjne klatki schodowe [metaloplastyka] i wspaniały pełen przepychu główny hol, którego ściany i sufit ozdobiony jest piękną, polichromowaną sztukaterią. Kierując się w stronę traktu nieszawskiego obejrzeliśmy neogotycki kościół, Pałacyk Prezydencki odnowiony za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i cerkiew w stylu uralskim pobudowaną przez żołnierzy rosyjskich pochodzących z Syberii, którzy w początkach XX w. odbywali służbę w Kongresówce na Kujawach. Z traktu nieszawskiego skierowaliśmy się w stronę wysokiej krawędzi Wysoczyzny Kujawskiej na szczycie której wznosi się dominująca na horyzoncie potężna bryła świątyni katolickiej. Maszerując szosą w stronę wsi Raciążek podziwialiśmy pola i bujną wiosenną roślinność oraz spacerującego po łące bociana. Po dotarciu do kościoła wzniesionego na przełomie XVI/XVII w. przez biskupa kujawsko-pomorskiego Hieronima Rozdrażewskiego obejrzeliśmy z bliska potężną wieżę zwieńczoną baniastym hełmem oraz bryłę korpusu nawowego.
Niestety mimo usilnych starań nie udało nam się wejść do środka świątyni i mogliśmy tylko zza krat podziwiać jej wnętrze dostrzegając i w tej niewygodnej pozycji liczne dzieła sztuki tam zgromadzone: ołtarz główny manierystyczny, ambonę, stalle, ołtarze boczne. Dalej skierowaliśmy się do ruin gotyckiego zamku z XIV w. zbudowanego przez biskupa włocławskiego Macieja z Gołańczy położonego na skraju wsi na wysuniętym cyplu krawędzi Wysoczyzny Kujawskiej miejsca z natury obronnego. Miejsce te stanowi naturalny taras widokowy skąd roztacza się wspaniały widok na pradolinę Wisły i Ciechocinek. Ruiny zamku wymagają zabezpieczenia i działań porządkujących podobnie, jak cały obszar przylegający do zabytku. Wieś i gmina widać, iż starają się o turystów, działają prężnie gospodarstwa agroturystyczne, jest w pobliżu Ciechocinek nieco dalej Toruń, Nieszawa i Włocławek, natomiast brak jest wykorzystania tych atutów w postaci zabytków, które są w Raciążku, dotyczy to w szczególności malowniczo położonych ruin zamku.
W miejscu tym, aż się prosi, żeby stworzyć park archeologiczny w cieniu pięknego drzewostanu i panoramą pradoliny Wisły: należy wytyczyć alejki, założyć stylowe oświetlenie w postaci latarni, iluminację ruin zamku, tablice z opisami, ławki, kosze i przede wszystkim właściwie zabezpieczyć rozsypujące się ściany zabytku oraz zadbać o czystość, zlikwidować graffiti i uświadomić lokalną społeczność, iż jest to w jej interesie, ponadto przydałby się także monitoring żeby ponownie nie doszło do aktów wandalizmu. Z Raciążka do Ciechocinka wróciliśmy PKS-em i dalej kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta – parku: spacer wokół tężni z klimatem morskim, wciąż czekający na remont basen solankowy, Park Zdrojowy z pijalnią wód mineralnych, która pełni także rolę galerii sztuki, podziwialiśmy muszlę koncertową reprezentującą jak wiele innych wspaniałych obiektów miasta styl zakopiański oraz ptaszarnię ze wspaniałymi pawiami, którą nareszcie czeka rozbudowa, brakowało tylko kolorowych rybek, które drzewiej pływały w stawach. Do Włocławka wróciliśmy późnym popołudniem pociągiem z przesiadką w Aleksandrowie Kujawskim.
W II połowie maja zrobiliśmy wystawę w szkole z wycieczki do Aleksandrowa Kujawskiego, Ciechocinka i Raciążka prezentując ich historię i zabytki. Wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem młodzieży.









