Konstytucja 3 Maja

Z okazji 219 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, pierwszej ustawy zasadniczej w Europie, koło historyczne przygotuje w szkole wystawę.

 

ORDER VIRTUTI MILITARI
Order Krzyża Wojskowego zwany później Orderem Virtuti Militari został ustanowiony w 1792 r. przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Początki orderu przypadły na okres burzliwych i dramatycznych wydarzeń w Polsce. Po uchwaleniu w 1791 r. Konstytucji 3 Maja jej przeciwnicy, ogłosili w dniu 14 maja 1792 r. konfederację w Targowicy i wezwali na pomoc Rosję. Dało to pretekst do zbrojnej interwencji rosyjskiej. Rozpoczęła się wojna w obronie Konstytucji 3 Maja. Dowódcą armii koronnej został mianowany bratanek królewski – generał lejtnant książę Józef Poniatowski. Gdy wojska polskie w dniu 18 czerwca 1792 r. odniosły pierwsze zwycięstwo w bitwie pod Zieleńcami, król przyspieszył sprawę wprowadzenia wcześniej projektowanej ”ozdoby militarnej”. Inicjatorem odznaczenia był ks. Józef. Według założeń projektodawców nowe odznaczenie wojskowe miało być nagrodą dla żołnierzy za męstwo wykazane na polu walki.

Pierwsze odznaki król wysłał w pośpiechu z Warszawy do obozu w Ostrogu na Ukrainie w cztery dni po bitwie pod Zieleńcami – w dniu 22 czerwca. Miały na razie tymczasową formę medali złotych i srebrnych. Były owalne, bite w zlocie i srebrze o wymiarach ok. 43 x 34 mm. Medale złote ważyły ok. 25 gramów, srebrne ok. 19 gramów. Na awersie widniał monogram królewski SAR [Stanislaus Augustus Rex], zwieńczony koroną królewską, a pod monogramem dwie skrzyżowane gałązki palmowe. Na rewersie był umieszczony dwuwierszowy napis VIRTUTI MILITARI – [Cnocie Wojskowej], poniżej takie same gałązki jak na awersie. Początkowo były noszone na wstążce ORDERU ŚW. STANISŁWA, później, prawdopodobnie po opracowaniu statutu, być może na wstążce niebieskiej z czarnymi paskami wzdłuż obu brzegów.

Pierwsza partia odznaczeń przyznanych za bitwę pod Zieleńcami liczyła 20 medali złotych i 40 srebrnych. Król polecił rozdać je żołnierzom najbardziej zasłużonym, sugerując większość nazwisk oficerów. Pierwszą odznakę ”nowego zaszczytu” przeznaczył dla księcia Józefa. Medale zostały wręczone wyróżnionym w dniu 25 czerwca w Ostrogu. Pomiędzy nagrodzonymi znaleźli się m.in. gen. mjr Tadeusz Kościuszko, gen. mjr Michał Wielchorski, gen. mjr Jan Franciszek de Pouppart, brygadier Stanisław Mokronowski. Książe Józef zrezygnował z przysługującego mu pierwszeństwa i wszystkie medale rozdzielił między współtowarzyszy broni.

Jak wynika z zachowanych dokumentów, król od początku wprowadzenia medali uważał je za odznaki tymczasowe i zamierzał zmienić ich formę na bardziej właściwą dla ówczesnych orderów. W liście z dnia 29 czerwca pisał do księcia Józefa:… ponieważ jeszcze nie mogłem ustanowić formalnych reguł nowego orderu naszego militarnego, więc ile tylko nastarczono zrobić orderowych tych medalów… przesyłam…”. Przesłał wtedy 10 medali złotych i 90 srebrnych.

Działanie króla cechuje w tym czasie pośpiech i nerwowość. Bowiem wydarzenia ówczesne biegły niezwykle dramatycznie. W dniu 18 lipca konfederacja targowicka, uniwersałem podpisanym przez Stanisława Szczęsnego Potockiego w Nowym Konstantynowie nadawane przez króla odznaczenia i patenty nakazała zniszczyć. W tydzień później, w dniu 24 lipca, król pod presją Rosji przystąpił do Targowicy, a 10 sierpnia zrzekł się dowództwa nad wojskiem. Jednak mimo akcesu do prorosyjskiej konfederacji nie odstąpił od sprawy ORDERU VIRTUTI MILITARI. Działał dwutorowo, z jednej strony podpisywał akty świadczące o kapitulacji królewskiej wobec opozycji, z drugiej utrzymywał za wszelką cenę istnienie orderu stanowiącego symbol protestu przeciw obcej przemocy. Na polecenie królewskie mennica wybijała medale, a król wydawał je na poły konspiracyjnie. Gorącym rzecznikiem orderu był także ks. Józef. Wręczał medale zasłużonym, wydawał świadectwa waleczności, a w dniu 1 sierpnia, podczas postoju w Kozienicach, ogłosił rozkaz o zwolnieniu od kary cielesnej szeregowych odznaczonych medalami, a odznaczonym towarzyszom kawalerii narodowej pozwolił na odbywanie kary aresztu w izbach oficerskich.

Około 10 sierpnia ks. Józef powrócił z kampanii do Warszawy. Prawdopodobnie wtedy, jak sadzi Wacław Tokarz, miedzy 10 a 28 sierpnia król Stanisław August i ks. Józef w największym pośpiechu opracowali statut orderu. Dokument ten nie mógł być jednak ogłoszony ze względu na coraz bardziej komplikującą się sytuację polityczną. Podobno w 1795 r., wraz z całą zawartością kancelarii królewskiej został wywieziony do Petersburga. Informacje o nie publikowanym dotychczas statucie pochodzą z późniejszych dokumentów, opracowanych przy wznowieniu orderu w okresie Księstwa Warszawskiego.

Główne założenia projektowanego statutu ORDERU KRZYŻA WOJSKOWEGO były wzorowane na statucie austriackiego ORDERU WOJSKOWEGO MARII TERESY, ustanowionego w 1757 r. Projektodawcy statutu podkreślali, że nowy, wojskowy order nie będzie przyznawany za wysługę lat w wojsku czy za zasługi organizacyjne, a jest i będzie wyłączną nagrodą za wybitne czyny dokonane na polu walki.

„Drugą zasadą przewodnią – jak określił Wacław Tokarz – …było wymaganie od kandydatów nieskazitelnego charakteru i moralności, gorliwości w służbie, przykładania się do niej, konduity nieskazitelnej, dowodów wreszcie pewnej wartości obywatelskiej i patriotycznej. Te wymagania były już całkowicie nasze, niezapożyczone znikąd…”.

Autorzy statutu projektowali, że nazwa nowego odznaczenia ma brzmieć: ORDER KRZYŻA WOJSKOWEGO. Miał dzielić się na pięć klas: I klasa – Krzyż Wielki z gwiazdą; II klasa – Krzyż Komandorski; III klasa – Krzyż Kawalerski; IV klasa – Medal Złoty; V klasa – Medal Srebrny. Krzyże miały być noszone na wstędze niebieskiej z czarnymi paskami wzdłuż obu brzegów. Statut określił roczne, dożywotnie pensje dla dekorowanych trzema wyższymi klasami, ustalając ilość i wysokość w ramach rocznego funduszu, na który przeznaczono 300 tysięcy złotych polskich. Projektowano, że odznakę I klasy orderu, czyli Krzyż Wielki z gwiazdą można było otrzymać za wygraną bitwę, zdobycie lub obronę ważnej strategicznie twierdzy; II klasa – Krzyż Komandorski był przeznaczony dla tych, którzy dowodzili w bitwie i bądź uzyskali wyraźne powodzenie, bądź też oparli się przeważającym siłom nieprzyjacielskim. Trzy niższe klasy tj. III, IV, i V mogły być przyznawane jedynie za czyn brawurowy wykraczający poza zwykły obowiązek żołnierza. Doniosłość czynu miała decydować o przyznaniu wyższej lub niższej klasy orderu .

W 1792 r. podobno powołano także kapitułę orderu, która według sugestii ks. Józefa miała czuwać nad sprawiedliwym rozdziałem odznak tak, ażeby… każdy oficer zasługujący na order musiał się dowodami i testymoniami [świadectwami] przed zgromadzoną kapitułą wywieść, która dopiero osądzi, czy zasłużył na niego, czy tylko swa powinność pełnił…”. Po rozpatrzeniu podania kandydata kapituła miała przedstawiać go do mianowania przez króla.

Do składu kapituły miało wejść czternastu członków, wyznaczonych według starszeństwa patentów, a mianowicie: gen. lejt. ks. Józef Poniatowski, gen. lejt. Tadeusz Kościuszko, gen. mjr Michał Wielchorski, gen. mjr Stanisław Mokronowski, brygadier ks. Eustachy Sanguszko, płk Józef Poniatowski, płk Michał Chomętowski, gen. mjr Józef Zajączek, mjr Mikołaj Bronikowski, mjr Józef Szczutowski, ppłk Ludwik Kamieniecki, por. Michał Cichocki, por. Ludwik Metzel, szef szwadronu Bartłomiej Giżycki.

W praktyce planowany w 1792 r. podział orderu na klasy, ze względu na ówczesne wydarzenia polityczne, nie został wprowadzony w życie. Natomiast oficerowie dekorowani medalami złotymi, po powrocie z kampanii w lecie i jesienią 1792 r., przerabiali je na własny koszt i własnym staraniem na krzyże określone w wydawanych patentach, czyli krzyże emalią ”ciemnoszmelcowaną”, tj. pokryte czarna emalią. Pisze o tym kawaler orderu, autor pamiętników , Seweryn Bukar: ”…Chcąc medal mój złoty przerobić na krzyż, stosowny do formy przepisanej w dyplomacie [patencie], udałem się do najlepszego złotnika jakiego mi wskazano…”.

Podpisywane osobiście przez króla patenty były wydawane oficerom od 6 września 1792 r. do 22 lutego 1793 r. w kancelarii królewskiej. Opiewały wyłącznie na krzyże ciemnoszmelcowane i były przeznaczone dla tych, którzy otrzymywali medale złote. Podoficerowie i szeregowi pozostali przy medalach srebrnych.

Tymczasem dalsze losy ORDERU VIRTUTI MILITARI odzwierciedlają tragiczne dzieje agonii państwa. W dniu 29 sierpnia 1792 r. w Lubomlu targowiczanie ogłosili następny uniwersał, zakazujący noszenia odznak orderu pod najsurowszymi karami, włącznie z utratą rang. Większość wojskowych oburzona bezprawiem nie stosowała się do rozporządzeń. Zabrał głos w tej sprawie także Tadeusz Kościuszko. W liście z dnia 6 września, skierowanym do marszałka konfederacji targowickiej Stanisława Szczęsnego Potockiego pisał: ”…ufam, że raczysz się nakłonić do odmiany lub cofnięcia kroku, który w zdaniu moim byłby szkodliwy w przyszłości i hamulcem bronienia w czasie od napaści kraju i wolności…”.
Mimo protestów zarządzenia konfederatów zostały utrzymane w mocy. Dopiero w listopadzie 1793 r. Sejm Grodzieński uchylił uniwersały Targowicy i prawomocną uchwałą zatwierdził order. Przeciw uchwale wystąpiła jednak bardzo ostro i kategorycznie cesarzowa Katarzyna II. Niezwłocznie po zamknięciu Sejmu pisała do ambasadora Sieversa: ”…z największym naszym nieukontentowaniem dowiedzieliśmy się …że Sejm Grodzieński na ostatniej swojej sesji …podstępnym sposobem przywrócił znowu ten sam order, który król polski w czasie rewolucji i nieprzyjaźni z Rosją był ustanowił, a który przez konfederacje targowicką, zostającą pod nasza uroczystą opieką, dla tej przyczyny i na nasze wyraźne żądanie zniesionym został. W kroku tym widzimy …ducha przewrotności, zemsty i ambicji, które leżą na dnie rewolucji z dnia 3 maja…”.

Na kategoryczne żądanie Katarzyny II Rada Nieustająca w dniu 7 stycznia 1794 r. unieważniła order. Wydany w kilka dni później uniwersał Rady nakazał: ”…aby żaden bądź z tych, którzy w aktualnej służbie wojskowej zostają, bądź z tych, co już z takowej służby wyszli, nie ważył się nosić krzyżów i medalów pod najsurowszymi i kryminalnymi karami, jakie są wskazane w prawie przeciw nieposłusznym najwyższej władzy i burzycielom wewnętrznej spokojności…”. Jednocześnie ponownie zażądano zwrotu odznak orderu.

Wobec surowych restrykcji, gdy policja stosowała w stosunku do opornych nawet przemoc zbrojną, większość wojskowych zmuszono do oddania orderów. Między innymi do zwrotu swego orderu został zobligowany ks. Józef. Odsyłając swój krzyż z Brukseli, gdzie wówczas przebywał, pisał w dniu 22 lutego 1794 r. z najgłębszym żalem: ”…Bodajby zdarcie ozdobnej tej cechy, co Król i Ojczyzna w nagrodę pierś swych dzieci gorliwie walczących za prawa i świetność narodu przyozdobiła, tarczą się stała od nowych przez przemoc kujących kajdan…”.

Tak zakończyły się burzliwe i dramatyczne dzieje pierwszego polskiego orderu wojskowego w okresie I Rzeczypospolitej. Jednak głęboko patriotyczny charakter orderu pozostał na długo w pamięci narodowej. Medale i krzyże Virtuti Militari z XVIII w. zdobyły sobie szczególnie honorowe miejsce wśród odznaczeń polskich. Narodziły się bowiem z wiary w konieczność i słuszność walki z obcą przemocą. Z biegiem lat stały się świadectwem i symbolem oporu i nadziei narodu.

Ze względu na konsekwentnie i rygorystycznie przeprowadzoną kasację orderu, większość zarówno medali, jak i krzyży uległa zapewne zniszczeniu już w XVIII w. Te, które udało się ocalić przed okiem jurysdykcji marszałkowskiej i policji, przerzedziły następne burze dziejowe XIX i XX w. W związku z tym obecnie XVIII – wieczne egzemplarze odznak ORDERU VIRTUTI MILITARI należą do wyjątkowej rzadkości. Na podstawie nielicznych, zachowanych w zbiorach muzealnych obiektów oraz opisu w ówczesnych patentach, można ustalić ogólne ich cechy. Przede wszystkim jest sprawą bezsporną, że w okresie od lipca 1792 r. do końca 1793 r. wykonywano tylko krzyże czarno-emaliowane, takie jak późniejsze Krzyże Kawalerskie [III klasy].

Być może, chociaż nie ma co do tego pewności, istniał także, nie zachowany do naszych czasów, jedyny Krzyż Komandorski ks. Józefa. Wspominają o nim niektórzy pamiętnikarze. Są także wzmianki w dokumentach, o czym wspomina Wacław Tokarz.

Krzyże z XVIII wieku były wykonywane ze złota dukatowego o wymiarach 42 x 42 mm, z jednego kawałka złotej blachy. Ramiona krzyża były płaskie, bez kulek, z wyraźnym, łukowatym wycięciem brzegów. Krzyże z XVIII wieku wykonywano w wielu warsztatach złotniczych, różnią się więc one nieznacznie między sobą, przede wszystkim wymiarami i grubością złotej blachy, ale wszystkie egzemplarze odznaczają się szlachetnością stylu i precyzją wykonania, które zwykło się utożsamiać z epoką Stanisławowską.

Źródło: Polskie ordery i odznaczenia, Wanda Bigoszewska.