We wrześniu zorganizowaliśmy wystawę poświęconą Powstaniu Warszawskiemu i 69. rocznicy agresji Niemiec hitlerowskich oraz Rosji stalinowskiej na Polskę – wybuch II wojny światowej.
Warto zastanowić się, czy w ówczesnej sytuacji było jakiekolwiek inne wyjście. Spory na ten temat toczono zwłaszcza w publicystyce. Przyjęcie żądań Hitlera [przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy, droga eksterytorialna przez polskie Pomorze oraz być może przystąpienie II RP do paktu antykominternowskiego] doprowadziłoby co prawda do stopniowej wasalizacji Polski, niemniej oszczędziłoby krajowi i IV rozbioru, i wrześniowej klęski, i wreszcie okrucieństw okupacji niemieckiej i sowieckiej.
Oceny celowości Powstania Warszawskiego są do dzisiaj skrajnie rozbieżne. Krytycznie do decyzji podjęcia walki o stolicę odnosił się Naczelny Wódz generał Sosnkowski. Bardzo podobnie wypowiadał się generał Anders, który wcześniej nalegał na generała Sosnkowskiego na wydanie jak najbardziej wyraźnych i kategorycznych rozkazów zabraniających powstania w Polsce. Odmienną ocenę przedstawił Jan Nowak Jeziorański, który uważał, iż Powstanie Warszawskie uratowało kraj przed moralną kapitulacją wobec polityki sowieckiej i zapobiegło wcieleniu Polski do ZSRR jako kolejnej republiki.
Pozostała legenda i długie szeregi żołnierskich grobów na cmentarzu Powązkowskim – „Leży tam pokotem kwiat warszawskiej młodzieży, kwiat Armii Krajowej. Leży batalion za batalionem, kompania za kompanią, pluton za plutonem”. Bez nich przejęcie władzy przez komunistów w Polsce i proces sowietyzacji Polski stał się dla Stalina znacznie łatwiejszy. Pozostała legenda i długie oczekiwanie na niepodległość.