Wycieczka do Torunia – Bydgoskie Przedmieście

Bydgoskie Przedmieście, Muzeum Piernika, zabytkowy dworzec PKP

Trzecia wycieczka zrealizowana do Torunia dotyczyła poznania historii i zabytków Bydgoskiego Przedmieścia, zwiedziliśmy Muzeum Piernika oraz zabytkowy dworzec PKP. Z Włocławka wyjechaliśmy pociągiem osobowym o godz. 9.39.  Dworzec PKP Toruń Główny  prezentuje się dzisiaj doskonale: odnowiona ceglana elewacja budynku i nowoczesne, funkcjonalne wnętrze, przebudowana cała infrastruktura wokół dworca. Cała stolarka budynku nowa, dopasowana do architektury z końca XIX wieku. Przy budynku dworca zachowane żeliwne kolumny, perony zadaszone. Na trenie dworca schody ruchome, windy, przejście podziemne pod peronami, nowe chodniki, dojazdy. Obiekt spełnia wszystkie wymogi unijne, żadnych barier, pełny dostęp do dworca i na terenie budynku. Doskonale skomunikowany obiekt, pełna informacja, liczne kasy, bogata oferta gastronomiczna, różne automaty, poczekalnia, restauracja.  W budynku jest czysto, pachnie nowością, żadnych kloszardów. Pasażer czuje się komfortowo. Funkcjonalność ożeniona z estetyką. Porównanie naszego dworca z toruńskim lub kutnowskim jest miarą degradacji naszego miasta. Z dworca spacerkiem przez most dotarliśmy na Plac Rapackiego. Trasa z dworca na plac to zawsze ogromna przyjemność ponieważ widok na Stare Miasto z tej perspektywy to prawdziwy wehikuł czasu. W związku z przypadającą w tym roku 99. rocznicą Niepodległości zrobiliśmy wspólne zdjęcie przed Pomnikiem Marszałka Piłsudskiego. Pomnik Józefa Piłsudskiego flankuje Stare Miasto od zachodu, natomiast Pomnik Generała Józefa Hallera od wschodu.

   Bydgoskie Przedmieście to dzielnica bohemy artystycznej, elity intelektualnej i finansowej miasta do 1939 r. Do dzisiaj został zachowany czytelny układ urbanistyczny z zabytkowymi willami i kamienicami w stylu historyzmu, secesji, modernizmu oraz tzw. muru pruskiego, m.in. budynki należące do wojska (koszary). Najcenniejsza architektura pochodzi z lat 1890-1910 oraz z okresu 20-lecia międzywojennego. Spacerując ulicami Mickiewicza, Słowackiego, Sienkiewicza i Bydgoskiej rejestrowaliśmy wspaniałą architekturę i sztukę kolejno mijanych budynków. Przy ul. Mickiewicza, Matejki, Słowackiego akademiki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W DS-2 (akademik prawników) opiekun KNH mieszkał w roku akademickim 1981/1982. Po drugiej stronie ulicy znajduje się perełka toruńskiego modernizmu. Gmach zaprojektował architekt Kazimierz Ulatowski (1884-1975). Wejście do budynku flankują potężne kamienne rzeźby niedźwiedzi o kubistycznych kształtach. Fenomen owych rzeźb polega na tym, iż stwarzają złudzenie naturalności. Rzeźby wykonał Ignacy Zelek według pomysłu Ulatowskiego. Z prawej strony ulicy Bydgoskiej kierując się w stronę historycznego centrum miasta, znajduje się jeden z najstarszych parków miejskich i mini zoo. Zielone płuca grodu „opadają” ku Wiśle. Budynki wzniesione w technice szkieletowej posiadają piękne detale ornamentalne wykonane z drewna jako przykład sztuki snycerskiej. Bogate sztukaterie zdobiące elewacje kamienic, wspaniałe balkony, balustrady, wykusze oraz rzeźby podkreślają wyjątkowy charakter architektury tej części Torunia. Kamienica z Atlantami, budynek mieszkalny w stylu okrętowym, kamienice secesyjne, wille w stylu dworkowym i nowoczesnym. Na terenie Bydgoskiego Przedmieścia jest ponad 500 zabytkowych budowli. Piękno i wyjątkowość architektury Bydgoskiego Przedmieścia prezentują zdjęcia w artykule i na fb szkoły. Czasy PRL-u niestety zafajdały ową piękną enklawę miejską i dzisiaj z mozołem i nie bez oporu przywraca się blask tej dzielnicy.

   Z Placu Rapackiego przez Łuk Cezara wkroczyliśmy do epoki średniowiecza, czyli Stare Miasto. Stary Rynek i ratusz to zawsze robi wrażenie. Opiekun KNH pokazał młodzieży także budynek „Harmonijki” gdzie uczęszczał na zajęcia i w listopadzie 1981 roku strajkował w obronie autonomii szkolnictwa wyższego. Zajrzeliśmy do księgarni przy ul. Chełmińskiej, następnie skierowaliśmy się do Muzeum Piernika. Muzeum Okręgowe w Toruniu to potęga. Zwiedziliśmy dotychczas Ratusz Staromiejski, Dom Eskena i cieszy nas perspektywa poznania kolejnych oddziałów toruńskiego muzeum. W kilku ostatnich latach samorząd naszego województwa i Torunia zainwestował w muzea toruńskie kilkadziesiąt milionów złotych środków unijnych i własnych. Efekt podziwialiśmy. Małe Muzeum Historii Włocławka już od kilku lat stoi zamknięte. Faktem jest, że w skansenie w Kłóbce mamy nowy obiekt udostępniony do zwiedzania w postaci XVIII wiecznego kościółka  drewnianego z wyposażeniem, ale samorząd województwa stać na większą hojność. Muzeum Piernika uruchomiono kilka lat temu w budynku zbudowanym w 1885 r. przez rodzinę toruńskich piernikarzy – Weese. Budynek po rewitalizacji (remont obiektu i nowa  funkcja muzealna) świetnie się prezentuje, XIX wieczna ceglana fasada. W muzeum prezentowana jest historia produkcji  piernika, organizowane są warsztaty wypieku piernika, artefakty, dokumenty, rekonstrukcja, filmy dokumentalne. Piernikowe migawki: XIX/ XX wiek, PRL – sklepy, kawiarnie, saloniki etc. Nawet, co odnotowaliśmy z satysfakcją, pojawił się akcent związany z motoryzacją: kabina ŻUKA. Kupując bilet otrzymaliśmy gratis folder o muzeum – dziękujemy. Dlaczego warto odwiedzić Muzeum Toruńskie Pierniki? „Bo Toruń jest piękny, a nasze Muzeum to miejsce, w którym historia ma smak”. Parafrazując te słowa wszystko odbieramy, poznajemy zmysłami: gotyk na dotyk, historia ma smak, a nawet zapach.

    Z muzeum spacerkiem po starówce skierowaliśmy się do restauracji Mc Donald. Zwiedziliśmy jeszcze kościół pofranciszkański i ruszyliśmy w drogę powrotną. Do Włocławka dotarliśmy pociągiem osobowym o godzinie 16.38 zgodnie z rozkładem jazdy. Wycieczkę zrealizowaliśmy 28 października 2017 roku, jak zawsze w sobotę.