ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI-11 XI

98. rocznica 1918 – 2016

Z okazji Święta Niepodległości koło historyczne przygotowało w szkole wystawę oraz referat zaprezentowany na akademii szkolnej. Wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem uczniów. Dziełem życia Józefa Piłsudskiego było odrodzenie państwa polskiego i rozgromienie bolszewickiej agresji. Całe Swoje życie podporządkował i poświęcił Polsce.

Mój Ojciec należał do najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, ale wpływ Marszałka na nasze życie nie dotyczył wyłącznie spraw urzędowych ani też nie zatrzymywał się na progu naszego domu. Pomimo młodego wieku byłem w pełni świadom Jego dokonań oraz moralnej dominacji nad społeczeństwem. Pozostawałem pod urokiem tej postaci także i dlatego, że łączyło mnie z nią daleko więcej. Piłsudski był moim Ojcem chrzestnym, a jako najmilszą pamiątkę z dzieciństwa przechowuję wizytówkę z życzeniami od Marszałka na Boże Narodzenie 1933 roku. Doskonale natomiast pamiętam śmierć Piłsudskiego. Niezadługo po tym, jak straszna wiadomość dotarła do nas, generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski zabrał mnie do Belwederu, gdzie w zupełnej ciszy spoczywały na katafalku Jego zwłoki. Wieniawa podniósł mnie na rękach tak, abym dojrzał całą postać i nakazującym tonem upomniał: „Zapamiętaj tę chwilę na całe życie”. Wiele od tego czasu widziałem, ale żadne wydarzenie nie jest w stanie zatrzeć wrażenia, którego wówczas doznałem.

Nowy Jork, 17 września 1998 r.
Andrzej Beck

W moim najgłębszym przekonaniu Józef Piłsudski jest jedną z największych postaci naszych dziejów. Nie oznacza to jednak, że Jego biografia wymaga hagiograficznego ujęcia. Był wielkim człowiekiem, ale jak każdy człowiek nie uniknął błędów, a jego niektóre metody postępowania spotkały się z surową oceną. Nikt uczciwy nie może jednak zakwestionować wielkiego dzieła, jakim była konsekwentna walka o niepodległość kraju. On jeden spośród wybitnych Polaków epoki, w której żył, był zesłańcem syberyjskim, więźniem caratu w X Pawilonie Cytadeli warszawskiej, więźniem Niemiec w twierdzy magdeburskiej. On dał Polsce pierwszego od tragedii powstania styczniowego żołnierza, on był głównym architektem odradzającego się państwa polskiego, on na czele wojsk polskich odniósł, pierwsze od 1683 r., wielkie zwycięstwo nad nieprzyjacielem w 1920 r. Był i pozostanie na zawsze najwyższym symbolem niepodległości Polski, a także mężem stanu i wodzem, który w ciągłej walce swojego życia potrafił osiągnąć sukcesy. A to w historii Polski liczy się ogromnie.

Warszawa, 15 sierpnia 1998 r.
Zbigniew Wójcik