Między kryzysem a rozwojem – historia Włocławka

   W przeszłości i współcześnie szczególnie miasta były i są narażone na liczne plagi, które dziesiątkowały ludność i unicestwiały zabudowę. Koncentracja ludności, układ przestrzenny i architektura oraz zróżnicowane funkcje jakie pełniło miasto, były źródłem jego bogactwa oraz w pewnych sytuacjach określonych kłopotów, a nawet zagłady. Wojna, głód, epidemia, pożar – „czterej jeźdźcy apokalipsy”, a w przypadku miast portowych, położonych nad morzem lub rzeką należy jeszcze wskazać „piątego jeźdźca” – powódź (tsunami). Przykładem miast, które pochłonęły morskie fale są starożytna Aleksandria czy Nowy Orlean (Huragan Katrina w 2005 r.). Zdarzały się też inne kataklizmy, jak trzęsienia ziemi  (Lizbona w 1755 roku, San Francisco w 1906 i Los Angeles w 1994), gwałtowne erupcje wulkanu (Pompeje i Herkulanum). Szczególnie średniowieczne miasta stłoczone w ciasnym gorsecie murów obronnych, często z drewnianą zabudową, płonęły jak pochodnia, ale i w czasach nowożytnych przy braku odpowiednich służb municypalnych (straż pożarna, inspekcje, brak infrastruktury)  zdarzały się pożary niszczące całe miasta, na przykład wielki pożar Londynu w 1666 roku. Tragiczny pożar Krakowa w 1850 r. spowodował niepowetowane straty, spłonęła cała pierzeja Rynku Głównego, Pałac Arcybiskupi, kościoły franciszkanów i dominikanów. Katastrofalny pożar prawie unicestwił Chicago w 1871 r. W służbie Marsa obrócono w perzynę, a nawet zrównano z ziemią mnóstwo miast, wyrzynając ludność lub sprzedając w niewolę (Teby 335 p.n.e., Kartagina 146 p.n.e., Jerozolima 70 i 1099 r.). W zdobytych miastach dokonywała się rzeź mieszkańców, na przykład Konstantynopol wzięty szturmem przez krzyżowców w 1204 r. i powtórnie przez Turków Osmańskich w 1453 r., Bagdad zajęty przez Mongołów w 1258 r., Sacco di Roma 1527, Magdeburg 1631,Warszawa 1944), rzadko kiedy zwycięzca okazywał łaskę pokonanym.

    Przykładem takich właśnie dziejów jest nasze miasto, które w swojej historii odnotowało czasy prosperity i długie okresy upadku. Wojnie zawsze towarzyszy głód, epidemia i śmierć, natomiast pożary wybuchają niezależnie od wojny, podobnie rzecz się ma z powodziami, i były to główne plagi trapiące Włocławek. Epidemie pojawiały się także niezależnie od innych kataklizmów, a ich źródłem był wszechobecny brud, powodując, że mnożyły się pasożyty i szczury roznoszące choroby, natomiast smród dosłownie zwalał z nóg. Na temat życia codziennego w dawnych miastach jest bogata literatura. Określone warunki klimatyczne potęgowały lub spowalniały szerzenie się epidemii. Brak odpowiedniej infrastruktury (wodociągi i kanalizacja), niski poziom medycyny, ciemnota i zabobony, potęgowały skutki zarazy i bezradność w walce z nią*. Dopiero rozwój cywilizacji w wieku XIX i XX, przyniósł przesilenie w walce z chorobami wcześniej dziesiątkującymi ludność, ale pojawiły się nowe wobec, których jesteśmy bezsilni. Klęski głodu pojawiały się też często jako skutek klęsk nieurodzaju spowodowanych czynnikami niezależnymi od człowieka: klimatycznymi (pogodowymi) lub innymi (choroby zwierząt lub roślin). Przykładem może być zaraza ziemniaczana, która pojawiła się w Irlandii w latach 1845-1849 dziesiątkując ludność (Wielki głód). Ziemniaki stanowiły wówczas podstawowe pożywienie w tym kraju. Oczywiście w przypadku miasta głód zawsze był jako skutek innych zdarzeń: wojna, epidemia , żywioł.

     Mars odcisnął na Włocławku silne piętno, co przedstawimy w układzie chronologicznym**. W Szpetalu Dolnym w XII w. powstała fundacja szpitalna wraz z kościołem pw. św. Gotarda. W XIII wieku ufundowano tam opactwo benedyktyńskie, przejęte potem przez cystersów, które niestety uległo zniszczeniu w wyniku powtarzających się najazdów pogańskich Prusów. Kolejne kłopoty miasta to sąsiedztwo tym razem z wojowniczymi mnichami. W 1329 r. najazd krzyżacki doprowadził do całkowitego zniszczenia pierwszego lokowanego w 1255 r. miasta i pierwszej kamiennej, romańskiej katedry. Włocławek odbudował właściciel miasta biskup Maciej Gołańczewski (II lokacja 1339) i on także zainicjował budowę nowej gotyckiej katedry w innym miejscu. Zmiana lokalizacji kościoła biskupiego była podyktowana niebezpiecznym sąsiedztwem tym razem Wisły i powodziami. Kolejny napad krzyżacki spustoszył miasto w 1431 roku. Tym razem jednak rycerze zakonni oszczędzili ceglaną, gotycką katedrę. Wiek XVI to czas prosperity, zakończony wojnami szwedzkimi. Liczba mieszkańców spadła z 2000 do ok. 700. Rabunek miasta, pauperyzacja włocławian, zniszczona zabudowa. W XVIII wieku miasto plądrują także Rosjanie i Kozacy w okresie III Wojny Północnej, Wojny sukcesyjnej polskiej i Konfederacji Barskiej. 3 września 1794 r. oddział wojsk pruskich zajmuje miasto; żołnierze grabią obiekty kościelne. W czasie Wielkiej Wojny wycofujący się Rosjanie zniszczyli wszystkie mosty we Włocławku, odbudowane potem przez Niemców. Kolejne duże zniszczenia w mieście wiążą się z najazdem bolszewickim w sierpniu 1920 r. Spalony zostaje most na Wiśle i Pałac Biskupi. W czasie II wojny światowej miasto w zasadzie nie ucierpiało (zabudowa), nie licząc wysadzonego mostu, rabunków dokonanych przez okupanta niemieckiego i wyburzenia północnej pierzei Starego Rynku oraz zniszczonych pomników i spalonych bożnic. Największe straty miasto odnotowało w sferze demograficznej. Niemcy wymordowali włocławian narodowości żydowskiej,  spalili dzielnicę Grzywno, represje spadły także na elitę społeczną miasta (nauczyciele, duchowieństwo, urzędnicy, weterani, społecznicy, prawnicy itd.) Większość Polaków musiała opuścić Włocławek (Leslau) wcielony do Reichu i udać się do Generalnego Gubernatorstwa.

    Pierwsza wielka epidemia we Włocławku przypada na okres pokoju i stabilizacji politycznej państwa.  Szalejąca od września do listopada 1483 r. zaraza dokonała okrutnego spustoszenia populacji miasta. Przy życiu pozostała zaledwie czwarta część ludności. W latach 1602-1608 dżuma zdziesiątkowała ludność miasta. W tym okresie prowadziliśmy walki daleko na kresach Rzeczypospolitej. Większe odnotowane zarazy w mieście wiązały się z wojną i głodem, na przykład epidemia dżumy w latach 1708-10, było to w dobie Wielkiej Wojny Północnej, której niestety towarzyszyła wojna domowa. We Włocławku przy farze i klasztorze znajdują się tzw. krzyże morowe albo choleryczne. Warto tu dodać, iż pierwsza apteka w mieście powstała w 1545 r., natomiast pierwszy świecki szpital św. Antoniego powstał w 1823 r.

    Zdarzały się też wielkie pożary. W 1583 roku spłonęły 64 domy z istniejących 217 w mieście. Kolejny pożar odnotowano w 1613 roku. Szczególnie tragiczny pożar miał miejsce w 1620 roku niszcząc dwie trzecie miasta. Pożar ten zapoczątkował upadek Włocławka przypieczętowany „Potopem”. W 1657 r. Szwedzi zniszczyli miasto i zrabowali kościoły. W I połowie XIX wieku spłonął wielki spichlerz solny na Zazamczu, a w 1858 roku spłonęła cała zabudowa ulicy Szpichlernej (kilkanaście spichrzy).

    Ostatnia z plag nawiedzających Włocławek to powodzie. O zmianie lokalizacji katedry gotyckiej w stosunku do pierwotnego (romańskiego) założenia już pisałem. Sytuacja taka w historii Kościoła, architektury sakralnej – katedralnej, zdarzała się niezwykle rzadko. Można stwierdzić, że stary Rynek był często nawiedzany powodziami, co dokumentują cegły na elewacji fary z zaznaczonymi datami owych kataklizmów (1745 i 1758). Dopiero regulacja brzegu Wisły poprzez wybudowanie bulwarów w 1846 roku poprawiło bezpieczeństwo miasta na określonym odcinku (od ul. Ogniowej do ujścia Zgłowiączki). Jednakże całkowite bezpieczeństwo przed powodziami to wybudowanie stopnia wodnego (zapora i elektrownia) na Wiśle pod Włocławkiem w latach 1962/69. Inwestycja ta planowana jako jedna z wielu, zabezpieczyła nie tylko Włocławek ale i Zakłady Azotowe oraz cały odcinek dolnej Wisły. Zabezpieczyła przed powodziami, ale nie przed podtopieniami, które okresowo w zależności od wysokości fali powodziowej na Wiśle występują powyżej Włocławka i wzdłuż zbiornika włocławskiego.

    Szczególnie pamiętam kulminacyjną falę powodziową na Wiśle w maju 2010 r. Wracając do Włocławka z Ciechocinka przez Nieszawę, zaraz za nami zamknięto drogę. W Nieszawie widziałem „uwięziony” na Wiśle prom. Natomiast we Włocławku tradycyjnie zalany był Park Sienkiewicza, woda  prawie wylewała się na bulwary, dochodziła do ulicy Grodzkiej, zalane były działki za Wisłą, ulica Bursztynowa itd. Tama cała „drżała w zawiasach”. Powstała konieczność wydłużenia skali pomiaru wody na Wiśle we Włocławku, co też uchwyciła kamera (na wysokości Pałacu Biskupiego). Droga z Włocławka do Płocka na kilku odcinkach była także zamknięta. Należy w związku z tym postawić pytanie, a co się stanie podczas kolejnej powodzi, jak zabraknie miejsca dla napływającej wody w zbiorniku włocławskim, pomimo, iż wszystkie śluzy będą maksymalnie otwarte? Czy pozwolimy aby woda przelała koronę tamy, co mogłoby doprowadzić do jej unicestwienia i katastrofy o niewyobrażalnej skali, czy też profilaktycznie wysadzi się wały przeciwpowodziowe na wysokości zbiornika? Inna perspektywa to wybudowanie kolejnych tam aż do Bałtyku lub rozbiórka naszej. Dylemat tylko polega na tym, że nie wiadomo, które rozwiązanie byłoby lepsze. Wciąż jest niezbadany i nierozwiązany problem dotyczący „tego”, co zalega na dnie zbiornika. Podobno znajduje się tam cała tablica Mendelejewa. Trzeba też stwierdzić, iż korzystniejsza gospodarczo dla naszego regionu jest realizacja kolejnej tamy w okolicach Ciechocinka – Nieszawy. Tylko czy ekologom to się spodoba i co z projektami „Natura 2000”? Za realizacją kolejnych inwestycji hydrotechnicznych na Wiśle przemawiają korzyści społeczne, gospodarcze i bezpieczeństwo regionu i kraju. Nowe przeprawy na rzece usprawnią komunikację, biała energia, transport na Wiśle, większa aktywizacja zawodowa ludności, sport i rekreacja, same plusy. Poza tym kolejne tamy nie muszą prowadzić do „skanalizowania” Wisły, jak to się stało w przypadku wielkich rzek na Zachodzie Europy i można znaleźć takie rozwiązania, które będą przyjazne dla przyrody. Jesteśmy przecież bogatsi o doświadczenia własne i europejskie, i wciąż  jeszcze możemy korzystać z środków unijnych.

Warto także przypomnieć, że od XVIII wieku we Włocławku rozwija się kult św. Jana Nepomucena patrona chroniącego przed powodziami i bezpiecznej przeprawy przez rzekę. Na Placu Kopernika stał pomnik świętego datowany już w 1783 r. zniszczony przez okupanta hitlerowskiego. Wisła miała decydujące znaczenie w powstaniu grodu, a potem w rozwoju miasta. Pierwszy okres prosperity naszego miasta wiąże się z eksportem zboża i drewna na Zachód, Wisłą do Gdańska (tzw. Flis), natomiast kolejny etap jego rozwoju to czasy industrializacji przemysłowej XIX/XX wieku. Jednym z podstawowych warunków lokalizacji fabryki, rozwoju przemysłu był nieograniczony dostęp do wody. Trzeba także wspomnieć, iż w okresie staropolskim Zgłowiączką (Mintawą) spławiano do Włocławka z terenu Kujaw zboże i drewno.

Współczesna Polska to nie jest życzliwy kraj dla takich miast jak Włocławek: utrata statusu miasta wojewódzkiego, kryzys demograficzny, regres gospodarczy, perspektywa Warszawy, partykularyzm Torunia i Bydgoszczy, jakość klasy politycznej miasta – „szósty jeździec apokalipsy”.

Impulsem do napisania artykułu były wspomnienia dotyczące przejścia kulminacyjnej fali powodziowej na Wiśle w maju 2010 roku oraz posiadanie materiału zdjęciowego i filmowego.

*Miasta starożytne szczególnie imperium rzymskiego posiadały wodociągi (ołowiane lub ceramiczne rury, akwedukty, fontanny lub skromniejsze ujęcia wody), ludność załatwiała się w latrynach, był też problem z usuwaniem śmieci. Najgorzej jeżeli chodzi o higienę wyglądała sytuacja w średniowiecznym mieście. Włocławek w XVI wieku posiadał już drewniane wodociągi (obszar miasta lokowanego), zastąpione w 1872 żelaznymi.

 

* *Można też napisać artykuł zatytułowany „Włocławek w służbie Marsa” i przedstawić militarne aspekty funkcjonowania grodu/miasta na przestrzeni dziejów (przeprawa na Wiśle, szlaki handlowe, rubieże państwa) oraz opisać siły zbrojne jakie stacjonowały garnizonem w mieście i walki jakie toczyły się o miasto i w jego sąsiedztwie. Opowieść należałoby zacząć od relacji Galla Anonima i znaczeniu Włocławka w państwie wczesnopiastowskim, opisać garnizon rosyjski w okresie przed I wojną światową, czasy II RP i o 14 Pułku Piechoty oraz po 1945 roku. Warto tu podkreślić, iż Włocławek był zawsze miastem otwartym i tylko raz jeden nadano mu charakter twierdzy w latach 1944/45 (Festung Leslau). Serdecznie zapraszam.