241. rocznica KEN

Oświata na ziemiach polskich pod zaborami.

Możliwości jakie pojawiły się przed państwem polskim w epoce stanisławowskiej z perspektywy polityki wewnętrznej rysowały się nader optymistycznie. Reforma szkolnictwa dokonana przez Komisję Edukacji Narodowej oraz dzieło Sejmu Wielkiego przekształciły nasze państwo w nowoczesną konstytucyjną monarchię. Dalsze kształcenie i wychowanie młodzieży w tak ukształtowanym państwie to kreowanie takiego potencjału, który zapewnił- by awans cywilizacyjny Polsce na miarę straconego czasu i zacofanych stosunków społeczno-ekonomicznych. Niestety uwarunkowania zewnętrzne wybitnie dla nas niekorzystne doprowadziły do likwidacji naszej państwowości. Utraciliśmy jako naród zdolność do kreowania własnej-suwerennej polityki. Mocarstwa rozbiorowe nie były zainteresowane rozwojem polskiej kultury, co najwyżej łaskawym okiem tolerowały polską aktywność lub brutalnie ją dławiły. Skutki takiej polityki zaborców to bilans cywilizacyjnego otwarcia II RP po 123 latach rozbiorów – dziedzictwo zaborów.

Ucisk narodowy, jaki rozpętał się po trzecim rozbiorze, ograniczanie języka polskiego, próby wynaradawiania – przejawiły się bardzo mocno w dziedzinie oświaty. Pod zaborem pruskim i austriackim podważone zostało całe wielkie dzieło Komisji Edukacji Narodowej. Jedynie w zaborze rosyjskim po objęciu rządów przez Aleksandra I otworzyły się lepsze możliwości dla szkoły polskiej. W początkach XIX w. Wilno zamieniło się w promieniujący szeroko ośrodek naukowy. Staraniem Stroynowskiego sprowadzili się do Wilna wybitni uczeni z zagranicy, tutaj także skupili się co znakomitsi badacze polscy, usunięci ze zgermanizowanego Uniwersytetu Krakowskiego, przede wszystkim bracia Jan i Jędrzej Śniadeccy. Uniwersytet Wileński otrzymał prawa zwierzchnie nad szkołami średnimi na terenie Litwy i Białorusi, utrzymywał kontakty z innymi uczelniami, np. Uniwersytetem Warszawskim, w rezultacie w Wilnie powstał silny polski ośrodek nauki i kultury [ kuratorem był A.J. Czartoryski przyjaciel cara].

Także w południowo-zachodnich guberniach ukraińskich szkolnictwo znalazło się pod zwierzchnictwem polskim. Zastępcą kuratora został Tadeusz Czacki, który założył w 1804 r., przy pomocy Kołłątaja, świetne liceum w Krzemieńcu, słynne Ateny wołyńskie. Kształciła się tam młodzież szlachecka i mieszczańska, natomiast bardzo powoli organizowano szkolnictwo ludowe. Utworzenie Księstwa Warszawskiego pozwoliło usunąć piętno niemczyzny ze szkolnictwa centralnych ziem polskich. Powołana do prowadzenia spraw szkolnych Izba Edukacyjna, kierowana przez Stanisława Potockiego, rychło doprowadziła do pełnego przywrócenia języka polskiego w szkołach średnich i do zorganizowania nowych szkół, w tym także dla młodzieży rzemieślniczej. Powstała dzięki temu dobrze rozwinięta sieć polskiego świeckiego szkolnictwa średniego. Po włączeniu Krakowa w 1809 r. zreorganizowano uniwersytet, obsadzając go ponownie polskimi uczonymi. W Rzeczpospolitej Krakowskiej uniwersytet uzyskał początkowo wyjątkowo uprzywilejowane stanowisko, oddziaływając silnie na ziemie wszystkich trzech zaborów.

W tym czasie szerzej zaczął natomiast oddziaływać Uniwersytet Warszawski, założony przez cesarza Aleksandra I w 1816 r. Poprzedziło go powstanie kilku innych wyższych uczelni w stolicy. W 1808 r. powstała Szkoła Prawa, nieco później Szkoła Lekarska, uczelnie techniczne, połączone w 1820 r. w Instytut Politechniczny. W Kielcach Stanisław Staszic utworzył Szkołę Górniczą. Od momentu objęcia kierownictwa sprawami edukacji [ Księstwo Warszawskie i Królestwo Kongresowe w dobie konstytucyjnej – własna choć niesuwerenna państwowość w latach 1807-1831] Stanisław Potocki szczególną troską otaczał szkolnictwo elementarne. Działalność jego nastawiona była na upowszechnienie i laicyzację szkół elementarnych, zależnych silnie od parafii. W walce z analfabetyzmem dokonany został w ten sposób poważniejszy krok niż w dobie KEN. Organizowano również szkolnictwo zawodowe dla młodzieży pracującej. Niestety zmuszenie ministra Potockiego do odejścia z urzędu wymuszone przez konserwatywno-klerykalne kręgi naszej elity i Kościół zahamowało tak realizowaną politykę oświatową, a nawet doprowadzono do upadku szkolnictwo elementarne.

Przed innymi problemami stanęło natomiast szkolnictwo na ziemiach polskich zaboru pruskiego. Przeprowadzona w początkach XIX w. reforma szkolna nie tylko przyczyniła się do ogólnego podniesienia poziomu, ale także do znacznego upowszechnienia szkolnictwa. Jednakże, podobnie jak w poprzednim okresie, szkoła nadal uważana była za najlepsze narzędzie do ujednolicenia językowego mieszkańców monarchii i służyła procesom germanizacyjnym. Na Śląsku, na Pomorzu, a także w Warmii i na Mazurach tylko dzięki oporowi miejscowej ludności utrzymywał się język polski w szkołach. Najmniejsze postępy czyniło szkolnictwo pod zaborem austriackim. Nie rozwijały się szkoły elementarne, ani średnie. We Lwowie ponownie uruchomiony został uniwersytet, z wykładami po łacinie, a od 1824 po niemiecku. Poziom był bardzo słaby. Dysproporcje i zahamowania w dziedzinie szkolnictwa, przede wszystkim zaś jego niedostateczne upowszechnienie, odbijały się ujemnie nie tylko na ogólnym poziomie kulturalnym społeczeństwa polskiego, ale i na jego możliwościach przystosowania do zmieniających się warunków ekonomicznych.

W początkach II połowy XIX w. olbrzymia większość społeczeństwa polskiego żyła w oderwaniu od głównych nurtów kulturalnych. Nie mogło być inaczej skoro w 1860 r. było w Kongresówce 79% analfabetów, a jeszcze gorzej stan ten przedstawiał się w Galicji. W Królestwie był to wynik zaniedbywania i ograniczania szkolnictwa przez władze carskie po Powstaniu Listopadowym. Zmalała liczba szkół wiejskich i średnich z językiem rosyjskim obowiązkowym , ale nie wykładowym. Inaczej przedstawiała się sytuacja ludności polskiej na ziemiach zabranych [gubernie zachodnie-Kresy Wschodnie]. Nastąpiło tam znaczne ograniczenie szkolnictwa polskiego, a całe szkolnictwo średnie zostało zrusyfikowane. Dobrze rozwijało się szkolnictwo polskie na terenie Rzeczypospolitej Krakowskiej, ale po zajęciu jej przez Austriaków w 1846 r. podzieliło losy szkolnictwa galicyjskiego. Stało ono na bardzo niskim poziomie. Szkół było mało i przeważnie zniemczone. Na ziemiach polskich zaboru pruskiego szkolnictwo, nawet elementarne, było natomiast dobrze rozwinięte, ale służyło celom germanizacyjnym. Po polsku uczono tylko w Poznańskiem i częściowo na Górnym Śląsku, zwłaszcza po 1848 r., po wydarzeniach Wiosny Ludów. Wprawdzie więc większość młodzieży była objęta tutaj nauką, tak w mieście, jak i na wsi, ale położenie głównego nacisku na naukę niemieckiego powodowało często wtórny analfabetyzm. Ogólnie biorąc, stopień znajomości czytania i pisania był najwyższy właśnie wśród ludności polskiej żyjącej pod zaborem pruskim.

Poważne trudności powodował niedostatek polskich wyższych uczelni. Po likwidacji Uniwersytetu Warszawskiego i Wileńskiego i zgermanizowaniu Lwowskiego, również od 1853 r. zniemczeniu uległ Uniwersytet Jagielloński. Działały na terenie Warszawy i Krakowa Szkoły Sztuk Pięknych. W Warszawie przez pewien czas utrzymywały się kursy prawnicze, medyczne i zasłużony dla krzewienia wiedzy rolniczej Instytut Agronomiczny, ale i te placówki zostały zlikwidowane. Dopiero pod koniec lat 50-tych na fali polityki ”odwilży posewastopolskiej” i polityki Aleksandra Wielopolskiego, nastąpiła pewna poprawa w szkolnictwie na terenie Kongresówki. Powstały pierwsze żeńskie szkoły średnie, zaś w 1857 r. władze carskie zezwoliły na otwarcie w Warszawie Akademii Medyko-Chirurgicznej, a w 1861 r Szkoły Głównej, uczelni uniwersyteckiej. W tych warunkach zamożniejsza młodzież zdobywała często wiedzę na obcych uniwersytetach, zjawisko to nasiliło się po Powstaniu Styczniowym. Dopiero autonomia Galicji spowodowała, iż Kraków i Lwów ponownie stały się głównym ośrodkiem polskiej kultury, centrum odrodzenia narodowego, polskim Piemontem. Systemy oświatowo-wychowawcze, dominujące na ziemiach polskich u schyłku XIX i na początku XX w., różniły się od siebie znacznie na terenie poszczególnych zaborów.

W Królestwie [Nadwiślański Kraj] popowstaniowa polityka caratu zmierzała do przekształcenia szkoły w narzędzie utrzymania ustroju absolutystycznego i rusyfikacji. Szkolnictwo elementarne zrusyfikowano dopiero w 1885 r. Carat świadomie hamował jego rozwój, politykę oświecenia ludu. Sieć szkól ludowych była rzadka i reprezentowały bardzo niski poziom. Szkolnictwo średnie zrusyfikowano już w 1869 r. Szkoła taka miała wynaradawiać i utrwalać archaiczne myślenie. W związku z rozwojem przemysłu i handlu pod koniec XIX w. zaczęły powstawać prywatne szkoły techniczne i handlowe. W miejsce Szkoły Głównej, która wychowała i wykształciła pokolenie pozytywistów powstał w 1869 r. prowincjonalny uniwersytet rosyjski. Całe szkolnictwo pod kierunkiem osławionego Apuchtina, przeniknięte było duchem policyjnym, opartym na szpiegostwie i denuncjatorstwie, którego podstawą było wzajemne donosicielstwo uczniów i nauczycieli.

Tego typu szkolnictwo – liche i zacofane, skłaniało społeczeństwo polskie do zastępowania szkoły przez dobre zorganizowane samokształcenie, które pod koniec XIX w. rozwinęło się prawie przy wszystkich gimnazjach. Rozwój oświaty pozaszkolnej, zakładanie stowarzyszeń oświatowo-kulturalnych, prowadzących biblioteki, czytelnie, wydawnictwa popularne, szczególnie po wydarzeniach rewolucji 1905-7 r. Polska Macierz Szkolna. W zaborze pruskim tamtejsze władze – w przeciwieństwie do administracji carskiej – pilnie dbały o rozwój oświaty na szczeblu elementarnym, traktując szkolnictwo jako podstawowy instrument germanizacyjny żywiołu polskiego. W rezultacie rozbudowano tu wydatnie sieć szkół, doprowadzając na początku XX w. do likwidacji analfabetyzmu. Z końcem XIX w. pod naciskiem Hakaty również religie zaczęto nauczać w języku niemieckim. W tym stanie rzeczy społeczeństwo polskie organizowało samoobronę poprzez rozwój różnych form oświaty pozaszkolnej, jak towarzystwa oświatowe i tajne nauczanie.

Inaczej kształtowały się stosunki w szkolnictwie zaboru austriackiego, które – w przeciwieństwie do sytuacji w zaborze niemieckim i rosyjskim – uległo w latach 60-tych polonizacji [ autonomia Galicji – Galicja polskim Piemontem]. Najlepiej było ze szkolnictwem wyższym, najgorzej zaś z podstawowym i dostępem, szczególnie młodzieży wiejskiej do szkół średnich. Ogólny stan szkolnictwa na ziemiach polskich w początkach XX w. był wyraźnie niezadowalający, wyraźnie nie nadążający za potrzebami społecznymi. Z nikłym więc bilansem weszły polskie władze oświatowe w okres niepodległości. Trzeba było stworzyć bazę lokalową – wybudować szkoły, opracować programy, podręczniki, zorganizować strukturę polskiej edukacji, wykształcić kadrę pedagogiczną, nadgonić stracony czas – spuściznę zaborów, zniwelować różnice, doinwestować lub tworzyć od podstaw. Oświata Polski Niepodległej musiała zlikwidować analfabetyzm na obszarze Kongresówki [40%] i w Galicji [34%].

Bibliografia:
Buszko Józef, Historia Polski, Warszawa 1988.
Gierowski Józef Andrzej, Historia Polski, Warszawa 1988.
Grodziski Stanisław, Polska w czasach przełomu, [w:] Wielka Historia Polski, Kraków 1999.
Zgórniak Marian, Polska w czasach walk o niepodległość, [w:] Wielka Historia Polski, Kraków 2001.