Marzy mi się…

Z kart Kolekcji ”Gazety Kujawskiej” oraz wspaniałego albumu ”Ukłony z Włocławka” wyłania się obraz pięknego i interesującego, wielokulturowego miasta. Spojrzenie w przeszłość i porównanie jej ze współczesnością zmusza do refleksji i prowokuje do sformułowania oceny oraz naszkicowania jednego, dwóch pomysłów. Sześćdziesiąt lat socjalistycznej polityki społecznej zmieniło centra większości polskich miast w zdewastowane, śmierdzące zgliszcza. Tak wygląda również dzisiejsza starówka włocławska. Wielu samorządom polskich miast w ciągu ostatnich kilkunastu lat obraz ten udało się zmienić. Niestety, o naszym samorządzie powiedzieć tego nie można. Do tego smutnego wizerunku historycznej części naszego miasta przyczyniły się też nietrafione inwestycje z lat 70-tych i 80-tych, które wyraźnie zakłóciły jednolity architektonicznie obraz włocławskiego śródmieścia, których estetyka dorównuje poziomowi intelektualnemu ówczesnych decydentów. Można tu wskazać kilka reprezentatywnych budowli z tego nurtu, np. drapacz chmur na Placu Wolności i osiedle bloków na jego zapleczu przy klasztorze franciszkanów z XVII/XVIII wieku, hala na Zielonym Rynku, „wyrafinowany” architektonicznie ciąg handlowo-usługowy między ulicą Piekarską a Przedmiejską w obrębie XIX-wiecznej zabudowy, dworzec PKP i monumentalny budynek dawnego KW PZPR, który dzisiaj jest siedzibą władz miasta. W latach 30-tych powstał projekt-niezrealizowany z powodu wybuchu wojny-wybudowania na Zielonym Rynku w miejscu, gdzie obecnie straszy hala ratusza w stylu renesansu toskańskiego.

Jeżeli program rewitalizacji włocławskiej starówki ruszy [podobne projekty z funduszy unijnych realizowane są w Hiszpanii, także i w Polsce np. rewitalizacja usteckiej starówki. Inwestycja współfinansowana przez UE z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, Rewitalizacja Centrum Kulturalnego Starego Miasta w Elblągu, rozbudowa i modernizacja Biblioteki Elbląskiej, rewitalizacja zabytków architektury miasta Chełmna w ramach ZPORR, rewitalizacja budynków przemysłowych Łodzi, itd.] to jest szansa, że w perspektywie kilkunastu lat Włocławek „wróci” nad Wisłę. Usytuowanie ”Lubeckiego” przy bulwarach, renowacja katedry, Kościoła św. Witalisa, biblioteki seminaryjnej, Kościoła św. Jana, budynku dawnego starostwa (PWSZ) i kilka jeszcze innych projektów sfinansowanych z różnych źródeł to jedyne jasne punkty w otoczeniu szarych, obskurnych kamienic i pustych placów. We Włocławku z dawnych czasów zachowało się bardzo niewiele architektury świeckiej, są to właściwie trzy kamienice. Uważam, że warto przywrócić stylowy charakter kamienicy przy ulicy Gdańskiej z XVII w. Zachowana jest stylowa sień, bryła zaś budynku wydaje się niezmieniona. Zatem należałoby odsłonić ceglane lico muru z połowy XVII wieku oraz wydobyć lub zrekonstruować piękno kamienicy. Na zakończenie ostatnia już refleksja dotycząca Placu Wolności, którego monotonię warto by rozproszyć piękną dużą fontanną usytuowaną najlepiej centralnie w miejscu gdzie stał dawniej pomnik ”Wdzięczności” – symbol ówczesnej „suwerenności” i ze względu na lokalizację – zaściankowości naszego miasta. Zdajemy sobie sprawę, że program rewitalizacji włocławskiej starówki to przysłowiowa stajnia Augiasza, że trzeba wyjaśnić stosunki własnościowe parceli, budynków, dochodzą kwestie roszczeń gminy żydowskiej, problem pauperyzacji mieszkańców, ale dalsze zwlekanie nie rozwiąże problemu, wszystkim zaś marzy się piękny Włocławek.

Opiekun KNH: Dariusz Koziński – październik 2005
Refugium: wiosna 2009